sobota, 17 maja 2014

Rozdział.1

Wychodząc z łazieki zaciągnęłam rękaw mojej koszuli , minął tydzień..... równy tydzień od kiedy ostatni raz widziałam moja przyjaciółke ,, żyletkę " musiałam przestać bo dziewczyny zaczynały coś podejrzewać . Tak stoczyłam się na dno piję , pale , ćpam , tne się i pewnie jeszcze miliard rzeczy , które nie przychodziły mi teraz do głowy . Weszłam do salonu w , którym czekały Zoye i Sophia z ,,ważną wiadomością " , którą znałam ale nie miałam najmniejszej ochoty by ją przyjąść .
Więc .... zastanowiłaę się ? - Spytała Sophia siadając koło mnie
Tak , dobrze wiecie że nie chce być supportem tych kolesi, ale...... kocham was jak siostry a nawet bardziej , więc w ostateczności sie zgodzę - Odparłam a po chwili czułam jak blondynki tulą się do mnie
Skoro tak to sie szykuj mamy spotkanie z nimi za 1,5 godziny , a wiesz że szybko to ci nie zejdzie
Czekaj umowilyscie się z nimi nie mając pewności że w ogóle sie na to zgodzę ? - spytałam trochę poirytowana
Tak bo wiedziałyśmy że się zgodzisz , a nawet jesli nie wystąpiłybyśmy bez ciebie
Dzięki .... też cię kocham Zoey - Powiedziałam chichocząc
No coś ty żartowałam przeciez wiesz że bez ciebie nigdy nic by z tej naszej kariery nie wyszło spiewasz najlepiej z nasz trzech i dobrze to wiesz - Wydusiła z siebie Zoey na jednym tchu. Nie była to prawda dziewczyny śpiewały sto razy lepiej ode mnie ale nie miałam czasu się z nią kłócić 
A teraz won się przebierać bo wyglądasz jak bezdomny - co prawda , to prawda , miałam na sobie spodnie typu Justin Bieber w teledysku do All that maters czy Confident , czerwono-czarna koszule w kratę za dużą o jakieś trzy rozmiary , czarny top i tego samego koloru Pewnie się zastanawiacie skoro się tne , biore narkotyki to czemu jestem miła , uśmiechnięta . Opowiem wam to w skrócie , więc przez pewne zdarznie o , którym nie chce wspominać , załamałam się , później było gorzej najpierw samo okaleczanie itp. Pozbierałam się po tym ale.. nie chce kończyć to daje ukojenie . Po prostu sie przyzwyczaiłam i tyle
***
Właśnie wchodziłyśmy do .... budynku szczerze ? nie mam pojecia gdzie jesteśmy wiem tylko że jest to Londyn bo widzę z tond Big Bena , który swoją droga nigdy mi się nie znudzi mogłabym całe zycie spędzić na wgapianie się w te budowlę . Z mojego transu wybudził  mnie dopiero wrzask fanów , którzy nie wiem jakim cudem wiedzieli że się dzis tu i o tej godzinie znajdziemy .
Summer , Summer mogę zrobic sobie z toba zdjęcie!! , Summer dasz mi swój autograf !!!- krzyczeli do mnie a ja trochę zakłopotana podeszłam do barierki i w tym momencie zobaczyłam że Zoey i Sophia tez poszły do fanów , ulżyło mi bo nie miałam ochoty szukac ich później po całym budynku , który swoja drogą miał ok .20 pięter . Właśnie podpisywałam rózowa kartke z notesu dziewczynki o imienu Katty która miała słodnie dwa warkoczyki i dołeczki w policzkach .
Prosze bardzo kochanie - powiedziałam i posłałam jej uśmiech . W tym momencie robiłam zdjęcie z jakimś chłopakiem gdy zawołam do nas jeden z ochroniarzy Proszę już udać sie za mną - powiedział obojętnie Jack bo właśnie tak miała na imię , tak znałam jego imię i naprawdę go lubiłam był zabawny i miły , ale chyba dziś cos go ugryzlo
A ty co okresu dostałeś że taki chumorek masz - spytała Sophia , ale on już nic nie odpowiedział , pożegnałam się jeszcze z fanami jakims sucharem i poszłyśmy do gabinetu w , którym miało odbyć się spotkanie
***
Siedziałam właśnie na obrotowym krzesle zaraz koło Zoey i jednego z tych ... no ... One Direction !! tak a jednak pamiętam , gorzej z imionami ale to ustalimy później . Podczas gdy nasi menager'owie obmawiali nam cały przebieg trasy ja pisałam w głowie nowa piosenkę , tak same piszemy piosenki nienawidzę gdy ktos ma to robic za nas , ale i tak za każdym razem zmieniamy nie nasze teksty 
Summer , Summer , jestes tutaj - Spytał David nasz Menager Powiedzmy - odparla krótko bo po mu tłumaczyć że to co mówi mam głęboko w ... ogh no wiecie gdzie
Dobra więc to na tyle a teraz zostawimy was na jakiś czas samych zebyście sie mogli lepiej poznac w końcu spędzicie ze sobą dobry rok - powiedział Paul menager chłopaków Sum mogę na słówko - spytał David , w odpowiedzi skinęłam tylko głową , wstałam i podeszłam do naszego Papy Smerfa , bo własnie taka dostał od nas ksywe a raczej od Julie swojej 5 letniej córki
Noo co ?? Masz być miła , wiem że średnio ci się ten rok widzi ale chociaz spróbuj , a i jeszcze nie zrób które muś krzywdy , oni słyną z walenia dowcipami jak z rękawa - powiedział pretensjonalnie a później odszedł
Nic nie obiecuje - krzyknęłam za nim , odwróciłam się ,a wzrok wszystkich był skupiony za mojej osobie , posłałam im tylko mine numer 8 i chyba zrozumieli że maja przestać bo wydrapie im te oczy
Więc może niech każdy opowe coś o sobie , albo nie pogramy w 20 pytań cóż jeną oboge będzie pytac 7 osób więc nie równo ale trudno - odparł blondyn o niebieskich oczach , chyba Niall o ile się nie myle Tak , pewnie , dobry pomysl- usłyszała - kurde  co my mamy po 5 lat , z tego co mi wiadomo to ta piątka własnie tak sie zachowuje ale dobra o mi tak
***
I tak graliśmy w ta beznadziejna gre w której moje pytania były typu jaki masz naturalny kolor włosów , ile masz lat , skąd jesteś wszyscy zadawali coś bez sensu a ja po 10 minutach wolałam juz oglądać rosnącą trawę , aż tu BAM !! moja kolej OMG trzeba będzie jakoś przeżyć te 20 pytań
Dobra więc Sum ile masz tatuaży - spytała Zoey chodź doskonale to wiedziała 2 - odparłam i pokazałam im mój tatuaz ,, one day i'll fly away " pod nim gałąź dwa ptaki siedzące na niej i jeden, który juz odleciał , drugim był napis ,, Believe " na karku Dobra moja kolej - Powiedział sama nie wiem kto , kurde zamiast tych durnych pyatń mogłam spytac o imie - Więc gdybyś była kanapka jaki dodatek byś w sobie miała- serio głupszego pytania zadac ni mógł - Masłem - powiedziałam - Czemu masłem - dopytywał dalej - Bo o tym pomyslałam pierwszym - oni tylko się zaśmiali serio , z czego oni się śmieją ??? to był gorszy suchar niz kawały z puk , puk
Teraz ja - powiedział chłopak o zielonych oczach - więc jeśli zapytałbym cie czy bys się ze mna umówiła odpowiedziałabyś?-Cooo ? on jest jakiś głupi c'nie ciekawe czy ma lepsze teksty na podryw typu ej mała chcesz zobaczyć mój nowy rozrzutnik do gnoju
Nie - powiedziałam obojętnie -
Czemu nie - domagał sie głębszej odpowiedzi
Bo nie jesteś w moim typie -
Tak ? A twój typ jest jaki ? - kolejne pytania sypały się z jego ust
Przystojny - po wypowiedzeniu tych słów usłyszałam tylko coś na miarę uuuuuu.... wydawaną przez osoby , które nas otaczały
***
Do domu wróciłyśmy dopiero o 23 :30 musiałam z tymi debilami siedziećaż 4 godziny , znaczy trochę ich polubiłam , może oprócz Harrego , który ciągle bajerował mnie głupimi tekstami , ojjj tak dobrze słyszycie Harry , nauczyłam sie ich imion . Po szybki prysznicu położyłam się spać miałam już dość tego dnia . Po 5 minutach odpłynęłam w objęcia Morfeusza
~~~~
Hej nazywam się Ola to dopiero pierwszy rozdział i zaczym się rozkręcać ,chodź wiem ze ten nie był , no ... ciekawy ale obieuje nastepne już będą , na słowa harcerza (chodź nigdy nim nie była ) buziaki i do następnego